Kategoria: O wszystkim

Mikro samochody na makro rajdzie

W słoneczny weekend czerwca miałem okazję uczestniczyć w Podkarpacko-Szaryskim Kryterium Weteranów. Rajd zgromadził aż 110 pojazdów, wśród których około 10% stanowiły mikrosamochody. Nie tworzyły oddzielnej grupy, ale ich obecność warto odnotować tym bardziej, że w zmaganiach rajdowych potrafiły nawiązywać walkę z autami większymi i mocniejszymi (dodatkowy przelicznik punktowy wyrównujący szanse uwzględniał wyłącznie rok produkcji). Obok pojazdów, które z wahaniem zaliczamy…

Mikrusem po Galicji

Mikrus nieczęsto pojawia się w TV, ale dzisiaj wiózł autora przez cały program i prezentował się w najważniejszych punktach Mielca. Program nazywał się „Z Andrusem po Galicji” i został wyemitowany w TVP Rzeszów. Słusznych gabarytów Artur Andrus doskonale wpasował się w Mikrusa i nie narzekał, że ciasno i że głośno. Odwiedził m.in. mieleckie muzeum fotografii, dawne zakłady WSK i ośrodek…

kuwetka.pl – zapraszamy na zaprzyjaźnionego bloga!

Miłośnikom prawdziwej motoryzacji rekomendujemy zaprzyjaźniony blog kuwetka.pl. Jest prowadzony na świetnym merytorycznym poziomie i zawiera masę nieszablonowo napisanych relacji, popartych profesjonalnym materiałem fotograficznym. Na dowód dwie próbki – tematyka poszukiwań w szopach, bardzo nam bliska: http://kuwetka.pl/zlecenie-na-garbusa/ http://kuwetka.pl/poszukiwacze-skarbow/ Od czasu do czasu na kuwetka.pl będą się pojawiać także nasze wpisy. Gwarantujemy, że przy ich lekturze nie będziecie się nudzić.

Mikrus MR-300 z Lego

Pomysł na zbudowanie Mikrusa z Lego pojawił się w mojej głowie w tym samym momencie, gdy zacząłem się interesować mieleckim mikrosamochodem. Brakowało mi jednak klocków, czasu i – nie urywajmy – umiejętności. Okazuje się bowiem, że zbudowanie Mikrusa z Lego to prawdziwa sztuka, wręcz ekwilibrystyka. Kilka lat później, w 2011 roku, na Forum „Lugpol” pojawił się Mikrus z lego autorstwa V1…

Odkrycie w rozmiarze XS czyli samochodziki dla najmłodszych

Całkiem przypadkiem stałem się niedawno właścicielem ciekawego egzemplarza samochodzika, o którym sądziłem, że jest to pozostałość po autku z wesoło miasteczkowej karuzeli. Po konsultacji ze znawcą tematu okazało się, że posiadam dość rzadko spotykany produkt rodzimego rzemieślnika z lat 70. i nie jest to wyposażenie karuzeli, a normalny samochodzik na pedały.   „Był sobie Mikrus” na Facebooku – polub nas…

Był sobie Mikrus był sobie w Toskanii.

Był sobie Mikrus był sobie w Toskanii. Piękne krajobrazy, urokliwe miasteczka, pyszna pizza, rewelacyjne lody. Moje ukochane cyprysy, a także pofalowane pola uprawne i gaje oliwne. Raj. Mikrusów MR-300 w Toskanii brak, ale mimo to, motoryzacyjnie jest to bardzo ciekawy region. Po pierwsze, bo większość nowych aut jest biała. Nie wiem dlaczego tak jest, ale widok pięciu zaparkowanych obok siebie…