Tag: Mikrus

Historia Mikrusów Bartosza i Piotra Winiarskich – Mikrus MR-300 – Pierwsza MOJA jazda próbna

Jakiś czas temu publikowałem filmik, który przedstawiał pierwszą jazdę próbną naszym Mikrusem. Kierował wtedy mój tata. Tym razem dwa krótkie filmiki ze mną za kierownicą. To był wielki dzień. Drugi raz w życiu kierowałem Mikrusem, pierwszy raz SWOIM Mikrusem!!! Filmiki: Kilka detali naszego Mikrusa:

Historia Mikrusów Bartosza i Piotra Winiarskich – Część VII – Mikrus idealny odnaleziony

Historia Mikrusów Bartosza i Piotra Winiarskich – Część VII – Mikrus idealny odnaleziony Pisałem jakiś czas temu o poszukiwaniach wiedzy o oryginalnym wyglądzie Mikrusa. Byłem w tym celu nawet w krakowskim Muzeum, gdzie obfotografowałem tamtejszego Mikrusa. Nie ustawaliśmy jednak w poszukiwaniu wzoru, ponieważ mieliśmy świadomość, że wszystko co oglądaliśmy do tej pory bardzo odbiega od oryginału. Poszukiwania innych właścicieli Mikrusów…

Historia Mikrusów Bartosza i Piotra Winiarskich – Część VI – Mikrus MR1-1529 po pierwszym drapaniu

Historia Mikrusów Bartosza i Piotra Winiarskich – Część VI – Mikrus MR1-1529 po pierwszym drapaniu 24 październik 2006. Pierwszy etap mamy za sobą, to jest zdjęcie starego lakieru. Zrobiony w większości ręcznie – wszystko po to, by nie powyginać blachy przy piaskowaniu. Gdzieniegdzie przebija oryginalny błękitny kolor. Daje nam to do myślenia – jaką barwę wybierzemy dla naszego Mikrusa? Przyzwyczailiśmy…

Amsterdam, to nie tylko tulipany, chodaki, rowery i…

Amsterdam, to nie tylko tulipany, chodaki, rowery i… sami wiecie co. Amsterdam, to też ciekawe stare samochody. Czasem trzeba odpocząć od Mikrusa. Miałem taką okazję w Amsterdamie, dzięki kilkugodzinnemu spacerowi po mieście z aparatem. I to nie byle jakim aparatem, bo testowałem nowy nabytek: Olympusa Pen EES-2. Aparat nie dość, że na kliszę, to jeszcze bardzo ciekawy, gdyż na zwykłej…

Historia Mikrusów Bartosza i Piotra Winiarskich – Część IV – Fotografie Mikrusa z Legionowa

Część IV – Fotografie Mikrusa z Legionowa Mikrus, w takim stanie jak go kupiliśmy. Warto tutaj wspomnieć o kluczykach, z którymi mieliśmy nie miłą przygodę. Kluczyki na czas transportu zostawiliśmy w stacyjce. Trasa z Legionowa do Krakowa łatwa nie była. Dłużyła się nam bardzo, tym bardziej, że jechaliśmy jeszcze przez Bochnię, gdzie zostawiliśmy Mikrusa. Kilka dni później okazało się, że…

Historia Mikrusów Bartosza i Piotra Winiarskich – Część 0 – “Słowo wstępne”

Część 0 – “Słowo wstępne” Ostatnie nietypowe wydarzenia (mam tutaj na myśli uruchomienie Mikrusa, którego wcale nie mieliśmy zamiaru remontować) w pewien sposób zmotywowały mnie to publikacji już wcześniej przygotowanych tekstów o naszych Mikrusach. Dzisiaj „Słowo wstępne”, czyli odcinek zerowy, potem będą kolejne części. Czytajcie, obserwujcie, bo mamy zachomikowanych w naszych archiwach i garażach wiele niesamowitych niespodzianek, które metodycznie będziemy…

Historia Mikrusów Bartosza i Piotra Winiarskich – Część I – “Początki”

Część I – “Początki” Mikrus MR-300 – polski samochód osobowy o bardzo uproszczonej budowie produkowany w latach 1957-1960 przez WSK Mielec (nadwozie) we współpracy z WSK Rzeszów (silnik). Wyprodukowano 1728 sztuk. Moja przygoda z Mikrusem MR-300 rozpoczęła się w 2006 roku, na wiosnę, gdy jak co weekend pokonywałem trasę dzielącą Kraków i mój ulubiony Beskid Wyspowy. Tuż za Dobczycami, w…

Fotografia analogowa i Mikrus MR-300 – Galeria

Analogowa lustrzanka Olympus OM-2 z lat 70. Klisza Ilford FP4 Plus. Obiektyw standardowy Olympusa: Zuiko 50 mm f1.8. Zestaw idealny: mały, lekki poręczny, a do tego dający rewelacyjne rezultaty. Oto kilka fotografii, które zrobiłem własnie tym zestawem podczas wizyty w Muzeum Techniki im. Władysława Drybsa (o samej wizycie można przeczytać tutaj).  

Stanisław Orzepowski – Mimo wszystko dało się Mikrusa lubić…

Miałem ten ówczesny przedmiot marzeń co najwyżej motocyklowej braci owych czasów. Miał silnik 15 KM i osiągał prędkość 75 km/h. Miał porządną samonośną karoserię i sporo miejsca bagażowego z przodu, ładowanego od wewnątrz, nad pedałami… Przeguby przedniego napędu wytrzymywały co najwyżej rok, podobnie jak silnik, który wymagał co rok remontu. Wsteczny bieg ulegał awarii pierwszy, więc milicjant przy kontroli drogowej…