Tag: Mikrus

Historia Mikrusów Bartosza i Piotra Winiarskich – Część XI – Książka o Mikrusie?

W 2006 roku FPM było właściwie jedynym miejscem, gdzie spotkać można było innych miłośników Mikrusa. Było to jednak tylko forum… Wszystkie gromadzone informacje zawarte były w postach użytkowników, zdjęcia publikowano z wykorzystaniem darmowych serwisów hostingowych więc zdarzało się, że po dłuższym czasie znikały, a głównym problemem był brak możliwości porządkowania umieszczanych informacji, mimo dużemu wkładowi pracy moderatorów. W tamtym czasie…

Historia Mikrusów Bartosza i Piotra Winiarskich – Mikrus MR-300 – Pierwsza MOJA jazda próbna

Jakiś czas temu publikowałem filmik, który przedstawiał pierwszą jazdę próbną naszym Mikrusem. Kierował wtedy mój tata. Tym razem dwa krótkie filmiki ze mną za kierownicą. To był wielki dzień. Drugi raz w życiu kierowałem Mikrusem, pierwszy raz SWOIM Mikrusem!!! Filmiki: Kilka detali naszego Mikrusa:

Historia Mikrusów Bartosza i Piotra Winiarskich – Część VII – Mikrus idealny odnaleziony

Historia Mikrusów Bartosza i Piotra Winiarskich – Część VII – Mikrus idealny odnaleziony Pisałem jakiś czas temu o poszukiwaniach wiedzy o oryginalnym wyglądzie Mikrusa. Byłem w tym celu nawet w krakowskim Muzeum, gdzie obfotografowałem tamtejszego Mikrusa. Nie ustawaliśmy jednak w poszukiwaniu wzoru, ponieważ mieliśmy świadomość, że wszystko co oglądaliśmy do tej pory bardzo odbiega od oryginału. Poszukiwania innych właścicieli Mikrusów…

Historia Mikrusów Bartosza i Piotra Winiarskich – Część VI – Mikrus MR1-1529 po pierwszym drapaniu

Historia Mikrusów Bartosza i Piotra Winiarskich – Część VI – Mikrus MR1-1529 po pierwszym drapaniu 24 październik 2006. Pierwszy etap mamy za sobą, to jest zdjęcie starego lakieru. Zrobiony w większości ręcznie – wszystko po to, by nie powyginać blachy przy piaskowaniu. Gdzieniegdzie przebija oryginalny błękitny kolor. Daje nam to do myślenia – jaką barwę wybierzemy dla naszego Mikrusa? Przyzwyczailiśmy…

Amsterdam, to nie tylko tulipany, chodaki, rowery i…

Amsterdam, to nie tylko tulipany, chodaki, rowery i… sami wiecie co. Amsterdam, to też ciekawe stare samochody. Czasem trzeba odpocząć od Mikrusa. Miałem taką okazję w Amsterdamie, dzięki kilkugodzinnemu spacerowi po mieście z aparatem. I to nie byle jakim aparatem, bo testowałem nowy nabytek: Olympusa Pen EES-2. Aparat nie dość, że na kliszę, to jeszcze bardzo ciekawy, gdyż na zwykłej…